Postanowiłam pochwalić się jeszcze jednym ważnym prototypem - tym razem jest to trzymajko-stojak na kolczyki :D
Jak na prototyp przystało, charakteryzowała go tymczasowość i już nie ma go wśród nas.
Zapoczątkował nową erę w dziubassowym świecie - erę opakowań. Od tamtej pory moje wyroby nie są i już nigdy nie będą nagie.
piątek, 7 października 2016
środa, 5 października 2016
131. Wyślij mi pocztą zieleń w październiku.
Znowu ta wiosna jesienią mnie dopadła.
Coś nie tak z moim zegarem biologicznym, być może?
środa, 31 sierpnia 2016
sobota, 30 lipca 2016
Wspominając studenckie czasy...
...które były jeszcze nie tak dawno :)
Oto przedstawiam Państwu prototyp pierwszego zakręconego pudełka na biżuterię mojego projektu.
Tak. Wiem, że jest krzywo. To tylko prototyp.
Ale zapamiętajcie go dobrze ;)
Ale zapamiętajcie go dobrze ;)
poniedziałek, 18 lipca 2016
poniedziałek, 11 lipca 2016
sobota, 2 lipca 2016
poniedziałek, 27 czerwca 2016
128. Latający długopis z Łotwy
Kontynuujemy kolczykową podróż po świecie :)
Bon appetit!
Znaczki pocztowe z odzysku
na brzozowej sklejce modelarskiej
i srebrnych biglach.
Bon appetit!
czwartek, 23 czerwca 2016
środa, 22 czerwca 2016
niedziela, 19 czerwca 2016
Galeria moich abstrakcji na Mokotowie
Przyjaciele i rodzina - nigdy się nie dowiem, czy próbują mi sprawić radość, czy po prostu mają kiepski gust :D ale to bez znaczenia:)
sobota, 18 czerwca 2016
126. Lato za oknem, lato w uszach
poniedziałek, 11 kwietnia 2016
Złoty środek
Mój Tata zawsze mówił, że symetria jest domeną głupców.
Moja Pani od podstaw projektowania graficznego powiedziała, że człowiek dąży do harmonii.
Moja Pani od podstaw projektowania graficznego powiedziała, że człowiek dąży do harmonii.
Oto mój złoty środek.
sobota, 9 kwietnia 2016
Otrzymałam wczoraj przepiękny prezent - torebkę skarbów, a w niej...
...Srebrny pierścionek czajniczek!
Autor tego dzieła jest nieznany - bardzo żałuję, gdyż chętnie ucałowałabym dłonie, które wykonały to cudo.
Musiałam się z Wami tym podzielić :) Marzę o tym, by ktoś kiedyś poczuł się tak samo, otrzymując w prezencie moje dziubaski. Wpisuję to na listę rzeczy do wykonania przed śmiercią. Alleluja.
Subskrybuj:
Posty (Atom)
























